Jak to jest z tymi zarobkami?

jak to jest z tymi zarobkami

Wychodzisz ze znajomym przedsiębiorcą na kawę. Znajomy odchodzi na chwilę od stolika i zostawia jakieś papiery. Przez przypadek zaglądasz w leżącą na wierzchu fakturę.

, foto: ©Katie Little fotolia

Ale że jak?! Zarobił w miesiąc tyle co Ty przez dwa lata?! Przecież to Ty miałeś lepsze stopnie na klasówkach. Przecież to Ty masz bardzo poważną pracę przy projektowaniu katalizatorów, a on co tak właściwie robi? Nawet niczego nie wytwarza. Pewnie nie ma pojęcia co to jest sonda lambda. Przygłup.

Jak to możliwe, że teraz temu pajacowi codziennie rano Cameron Diaz podaje kanapkę z uchem pandy prosto do łóżka? Bo na pewno tak jest, skoro tyle zarabia…

Przychody nic nie znaczą. Przynajmniej nie same

5 typów klientów, których musi identyfikować każdy freelancer (szósty gratis)>>>5 typów klientów, których musi identyfikować każdy freelancer

Zacznijmy od tego, że obrót nic nie znaczy. Mogę mieć i miliard obrotu miesięcznie a nic nie zarabiać. Bo w przeciwieństwie do Ciebie, drogi etatowcu, mam jeszcze koszty.

W ostatnim kwartale na moje konto wpływa sześciocyfrowa kwota, co pozwala nadrobić mój plan miliona obrotu rocznie (na usługach) przed trzydziestką. Dla okrągłych rachunków założymy, że klienci przelali mi 100.000 złotych.

85.000 to kwota netto, a 15.000 to VAT (podatek od wartości dodanej). W tym samym czasie moje wydatki związane z firmą wynoszą 71 tysięcy złotych, z czego 60.000 to kwota netto a 11.000 to VAT. Mam więc:

  • na plusie 85.000 + 15.000 VAT
  • na minusie 60.000 + 11.000 VAT

Przy typowej w usługach 23% stawce VAT kwota netto powinna wynosić 81.000, ale część przychodów mam z irlandzkiej spółki i są obłożone 0% stawką VAT.

Te wydatki to m.in. praca podwykonawców z którymi rozliczam się na faktury (dzięki osobom takim jak Pan Sławek z Urzędu Pracy nie ciągnie mnie do zatrudniania na etat), księgowość, rachunki za telefon, przedłużenia domen i hostingów, inwestycje w kolejne strony itd.

No i składki na ZUS. Jestem jeszcze na preferencyjnym ZUS-ie, czyli płacę po 400 złotych miesięcznie, ale zaraz wejdę w normalny ZUS – tysiak miesięcznie.

To wszystko są moje koszty (ZUS częściowo).

Ile podatków zapłacisz?

VAT działa w taki sposób, że od pieniędzy, które dostaję w ramach wystawionych faktur (15.000) odejmuję te, które już zapłaciłem już w fakturach dla podwykonawców (11.000). Różnicę, 4000, muszę odprowadzić do Urzędu Skarbowego. Gdybym wydał więcej niż zarobiłem, dostałbym zwrot. Pozostałe 11.000 w końcu też trafi do US, ale to już nie moja sprawa.

Z zarobionych 85.000 netto muszę oczywiście opłacić wspomniane wydatki – 60.000. Zostaje mi 25.000 na 3 miesiące. Co tu dużo mówić – na potrawkę z pawia nie wystarcza.

 />>>>Jak obniżyć podatki – wersja rysunkowa!</a></p>
<p>Jest jeszcze podatek dochodowy, czyli 18% od tych 25.000. Tym razem <strong>kolejne 4500 złotych idzie do Urzędu Skarbowego</strong>. I tu muszę przyznać, że mój plan niepłacenia dochodowego przez 2 lata się nie powiódł.</p>
<p>Gdybym zamiast wydać pieniądze na nowe strony zostawił je na lokacie, podatku dochodowego byłoby jeszcze więcej.</p>
<p>Zostaje 20.500 złotych. Z tego muszę jeszcze sfinansować wydatki, których nie mogłem wrzucić w koszty – np. bilet na pociąg na który zapomniałem wziąć fakturę, jakieś drobne usługi kupione w USA przez Internet na które nikt nie wystawia faktur itp. W 3 miesiące na pewno zebrało się 500 złotych takich wydatków a dla mnie zostaje 20.000.</p>
<h3>I co ja z tego mam?</h3>
<p>Policzmy.</p>
<p class=Przy zerowych kosztach maksymalnie mogłoby zostać dla mnie ok. 65.000, resztę wzięłoby państwo

  • Podwykonawcy dostali 59.300. Należy się.
  • Państwo dostało 15.000 + 4500 + 1200 = 20700. Hmmmmm.
  • Ja dostałem 20.000.

Na kanapkę z uchem pandy może zabraknąć.

I jeszcze jedno: to co widzisz na fakturze nie ma żadnego związku z twoją pensją i nie można tego w żadne sposób porównać. W imieniu przedsiębiorców, zwłaszcza tych na działalności gospodarczej, proszę więc: po prostu nie pytaj ile zarabiam. To nie ma nic wspólnego z twoją wypłatą.

Subscribe to our mailing list

* indicates required

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *