Czy tych 5 argumentów przekona Cię do parytetów w spółkach?

parytety w zarządach spółek

Hurra! Rząd w końcu nauczy przedsiębiorców jak mają dbać o własne biznesy. W jaki sposób chce Cię do tego przekonać?

, foto: ©konradbak fotolia

Tak, tak – Unia bierze się za wprowadzanie parytetów w prywatnych spółkach w Europie. Prawdopodobnie dotknie to również Polski. Jakie argumenty mają przekonać Cię do tego, żeby z utęsknieniem wyczekiwać w oknie przyjścia parytetów?

1. Parytety pomagają kobietom

Oczywiście, że pomagają. No, przynajmniej części. Małej części. Bardzo małej części.

Parytety są równie medialne jak Justin Bieber (czy kto tam teraz jest modny), ale nie mówi się o jednej rzeczy. Aktualnie jedynie Norwegia sensownie wdrożyła parytety. Miały dotyczyć 600 spółek, ale 150 zmieniło formę prawną, żeby zmiany ich nie dotknęły. Zostało 450.

450 z 200.000 norweskich spółek.

Parytety dotyczą tylko 0,2% spółek. WOW, no kosmos.

>>>Jak podwyższyć średnią płacę kobiet obniżając ją o 10%?

Ilu kobietom pomogły? 1000 licząc po 2 kobiety w zarządzie? Jeśli odjąć od tego tzw. „kastę złotych spódniczek”, czyli kobiet zawodowo zasiadających w zarządach nawet 30 firm, zostaje nam dosłownie kilkaset kobiet, którym parytety pomogły.

2. Kobiety są dyskryminowane, więc trzeba im pomóc

OK – zgadzam się. W spółkach państwowych zasiadają sami szwagrowie lokalnych władz, a szwagrowie z definicji są mężczyznami. Tu wszystko jest jasne.

Problem w tym, że parytety dotyczą prywatnych spółek, więc argument nie ma związku z tematem.

3. Kobiety są lepsze od mężczyzn

Kobiety są lepsze, lepiej wykształcone [PDF, s. 152] i lepiej zarządzają [source needed]. Dlaczego więc ktoś zatrudnia jeszcze mężczyzn? Może mi to ktoś wytłumaczyć?

Widziałem paru przedsiębiorców i sprawiają wrażenie trochę bystrzejszych od mojej pralki. Myślę, że po chwili wytężonego namysłu wpadną na to, że można zatrudnić lepszą osobę zamiast gorszej.

W ich możliwościach umysłowych znajduje się nawet pomysł, żeby w ogłoszeniach o pracę pisać „zatrudnię panią do zarządu, bo jest lepsza”.

A nie, chwila. To nielegalne.

4. Kobiety dostają mniejsze wynagrodzenia za tę samą pracę

No nie, ale głupi ci Rzymianie przedsiębiorcy. Mają mnóstwo lepszych członków zarządów, którym mogliby płacić mniej, a jednak wolą przepłacać zatrudniając mężczyzn. Bo przecież według bardzo wiarygodnych statystyk kobiety zarabiają o 7 / 10 / 10,5 / 12,5 / 15 / 16,4 / 17 / 25 procent mniej niż mężczyźni.

To nie tak. Badania dotyczące wynagrodzeń porównują wynagrodzenia na tych samych stanowiskach. Jednak na pensję nie wpływa tylko stanowisko, ale też doświadczenie, wymiar pracy i branża.