Czy ten jeden szczegół odróżnia Cię od urzędnika?

czy jesteś jak ta urzędniczka państwowa?

Administracja państwowa: organ doskonale rozwiązujący problemy, które sam stworzył. Czy myślisz jak oni?

, foto: Benicce fotolia

Idę do Urzędu Miejskiego po zaświadczenia o wpisie do ewidencji gospodarczej (taki papier, który mówi, że prowadzę firmę). Kolejka jak stąd do Łomży. Na szczęście witają mnie proprzedsiębiorcze plakaty Zaświadczenia o wpisie – bez kolejki w okienku 7.

Ile to ja zawdzięczam tej urzędniczce…

WOW. Urząd chce zrobić przedsiębiorcom dobrze. Ustawiam się w kolejce do okienka 7. Pani Mariola, przyjmuje mnie tuż po wykonaniu trzech telefonów, w tym jednym do Halinki i jednym siostry o nieustalonym imieniu.

– Dzień dobry, ja po wpis

– To nie wie, że zaświadczeń nie wydaje prezydent, ale Jakiś Tam Wielce Poważny Urząd? Przecież od 17 dni zaświadczenia wydawane są przez Internet

– Może ciężko Pani to sobie wyobrazić, ale mam ciekawsze zajęcia niż czytanie nowych ustaw. A w ogóle to po co wieszacie plakaty i po co Pani tu siedzi marnując moją kasę z podatków?

I tu zaczyna się wielkie oburzenie pani Marioli. Dowiaduję się, że ich praca bardzo mi pomaga, bo to właśnie dzięki urzędnikom mogę wygenerować sobie zaświadczenie przez Internet.

Zgadzam się: to fajne, że możliwe jest już założenie firmy przez Internet, a później otrzymanie zaświadczenia bez wychodzenia na ten mróz odpowiedni dla Norwegów albo suwalczan, a nie dla mnie.

To nie tak, Pani Mariolu

Ale nie, Pani Mariolu. To zupełnie nie tak jak się Pani wydaje. Mi osobiście to zaświadczenie nie jest potrzebne do niczego. Ja wiem czy firma działa, czy może zostałem masochistą i zatrudniłem się na bezpiecznym etacie.

To zaświadczenie muszę wydrukować i zanieść innemu urzędowi, który jest równie niezorientowany jak ja i nie ma pojęcia o tym, że może wejść sobie na stronę bazy przedsiębiorców, wpisać mój NIP i dowiedzieć się wszystkich informacji, które dla Urzędnika są tak niezmiernie ważne. I tylko dla niego.

Mało tego. Najwyraźniej nie wie nawet GIODO nie wie o wyszukiwarce. Gdyby wiedział, złapałby się za głowę: każdy może tam wejść i znaleźć sobie dane wszystkich firm z Wrocławia o nazwie zawierającej literkę K, co jest trochę niefajne. Ja przynajmniej mam wirtualne biuro, ale jeśli Ty należysz do tych pechowców, którzy porejestrowali DG we własnym domu, już trafiłeś do baz facetów sprzedających kołdry.

ZUS: nie wiemy czy płacił, niech wyśle e-mail

Jeszcze gorzej jest w Zakładzie Utylizacji Szmalu. Idę po zaświadczenie o niezaleganiu z podatkami na ZUS. Pani Grażynka z okienka 8, każe mi iść do okienka 2 w sali 80, skąd zostaję wysłany do okienka 12. Tam dowiaduję się, że inna pani Grażynka akurat ma problem z komputerem, ale mam napisać podanie (taaaak, dobrze paczysz: podanie o to, żeby łaskawie potwierdzili, że im płacę), a oni je rozpatrzą.

Jeszcze raz: rozpatrzą czy wydadzą mi zaświadczenie o tym, że im płacę, czy może nie wydadzą. W każdym razie pytam za ile mogę przyjść.

– A na kiedy potrzebuje?

– Za 3 dni na 13:00.

– Hmmm, skoro to ma być w trybie pilnym, to ja przekażę do Pani Joli z pokoju Jakiegośtam.

Po paru godzinach dzwoni pani Jola, która chce ode mnie dowody wpłat. No bez jaj. Siedzi was tam czternaście(!), a nawet nie wiecie czy wam płacę, czy nie?!

Na szczęście pani Jola jest na tyle rozgarnięta, że potrafi sprawddzić ZUS-owego grupowego maila. Po raz kolejny problem zostaje rozwiązany przez Internet. Hurra, jak powiedziałby Kłapouchy.

O czym nie wiedzą panie Mariole z urzędu?

Jednocześnie pani Jola dołącza do pani Marioli. Obydwie uważają, że możliwość kontaktu z nimi przez e-mail strasznie ułatwia mi życie. Są zadowolone, bo teraz używają nowoczesnej techniki (z której nie potrafią skorzystać) i mogą efektywniej rozwiązać parę problemów.

Szkoda tylko, że to zupełnie nie tak. Problemem jest przecież to, że w ogóle muszę nosić jakieś bzdurne papiery między urzędem a urzędem, a nie to w jaki sposób je odbieram!

Niestety, ten drobny szczegół nie dociera do urzędniczek. Za nic nie mogą zrozumieć, że rozwiązują swoje własne problemy, nie moje.

Subscribe to our mailing list

* indicates required

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *