Łatwe na początek

Ułóż zadania, które masz do zrobienia danego dnia od najłatwiejszego do najtrudniejszego. Po kilku odhaczonych pozycjach w grafiku nabierzesz rozpędu. Nie będziesz też patrzył na długą listę tego, co na ciebie czeka.

Może okazać się, że nie skończysz zostawionego na koniec zadania. Jeśli przełożysz je na kolejny dzień, będziesz mógł zacząć od skończenia trudnego zadania i szybkiego odhaczenia jednej pozycji w grafiku.

Oznacza to, że jeden punkt będzie z głowy, a spojrzenie po kilkunastu godzinach na niedokończony projekt pozwoli rozsądniej go ocenić.

Czytaj całość

Co knuje Microsoft?

ms surface

Miałem okazję posłuchać o planach Microsoftu na najbliższe lata. Najlepiej wygląda projekt stołu. Oprogramowanie jest, mówiąc delikatnie, równie odkrywcze jak koło.

Czytaj całość

Zniżka 20% na The Sims 3 – oddam

Jak w tytule. Kod do wykorzystania na tej stronie do 31 grudnia 2009.

Kod: EDF46FAF.

Nie wiem, czy ktoś to kupi, ale szkoda, żeby się zmarnował.

Proszę o zostawienie komentarza jeśli ktoś z niego skorzysta, żebym mógł usunąć wpis.

Płód kurczaka rzucił na niego klątwę!

fakt cover

Fakt (6 lat) to absolutne mistrzostwo świata jeśli chodzi o papierową prasę. Płody w zamrażalce, żule w łóżku, hydraulicy bez głowy, domy rzucające klątwy i zwierzęta – kłusownicy to codzienność w świecie dziennika.

Czytaj całość

Kup sobie kredki

…i rób notatki przed pracą. Koniecznie takie analogowe, nierozpraszające i pozwalające na dopisanie czegoś na boku.

Notatki zrobione na kartce pozwalają w łatwy sposób podzielić projekt od ogólnego zarysu do szczegółów i kolejne skreślanie wykonanych podzadań.

Te robione na komputerze nie pozwalają się skupić na tym co ważne. Jeśli chcę narysować gałąź grafu na kartce, to ją rysuję. Na komputerze muszę wybrać linię, zmienić jej grubość, później dodać pole w którym można pisać… w tym czasie pojawia się e-mail do przeczytania i 10 wiadomości w RSS-ach. To za bardzo rozprasza.

Właściwie to komputery nie robią nic, tylko rozpraszają;).

Czytaj całość

Nie myśl o muzyce

Od wczoraj testuję płatne konto na last.fm i muszę przyznać, że radio sprawdza się przy pracy lepiej niż ręcznie układane playlisty.

Oczywiście chodzi o to, żeby muzyka nie odrywała od pracy.

Zwykle kiedy tylko kończył się album wypadałem z rytmu i myślałem, co by tu teraz posłuchać. Da się złożyć długą playlistę, ale ile można ich mieć? I ile zajmuje ułożenie czegoś w miarę sensownego?

Dlatego przestawiłem się na radio, a last.fm ma dwie zalety względem normalnych stacji. Po pierwsze, mogę słuchać muzyki po tagach (np. rock w zasie pracy, chillout wieczorem). Po drugie nie ma w nim pani Żanetki Lety, która doprowadza mnie do szału.

Czytaj całość

Szybko tylko do startu

chrome presentation

Windows na serwery, Linux na biurka, a Google do łóżka, pociągu, parku i w jeszcze więcej fascynujących miejsc, w których komputer jest niezbędny. Wszędzie tam, gdzie sięga sieć GSM. I tylko tam.

Czytaj całość

Zostań smietnikowym dziadkiem

Zbieraj wszystko, co inni kierują prosto do /dev/null.

Grafikom przyda się każde zdjęcie, projektantom stron fragmenty kodu, a mi cytaty z informacji prasowych. Problem to tylko skatalogowanie zbiorów.

Bardzo wartościowe są stare gazety branżowe – kiedy nie składały się tylko z reklam można w nich było znaleźć sporo inspirujących grafik i artykułów. Nawet reklamy fajnie wyglądają jako plakaty, a przecież to śmieci.

Zbieranie nic nie kosztuje, a w momencie w którym zabraknie weny, takie zdjęcie, cytat czy inny śmieć może uratować skórę.

skomentuj

Nie pracuj od – do

W komentarzach do jednej z ostatnich notek pojawiły się dwa stanowiska: nie oddawaj zleceń przed terminem vs klient płaci za efekt a nie czas, więc możesz oddać szybciej.

Skoro wynagrodzenie zawsze dostajemy za efekt, to również praca powinna odbywać się na podstawie zadań, a nie czasu.

Przekonałem się, że dużo efektywniejsze niż pracuję od 9 do 12 jest piszę dwie strony znaków i idę na obiad. W pierwszym przypadku będziesz na siłę przeciągać pracę, byle by zrobić przerwę. W drugim będziesz pracować szybciej, żeby jak najwcześniej mieć pracę z głowy.

Wymaga to przewidzenia ile zadań możemy zrobić w ciągu dnia, ale to tylko kwestia wprawy.

Czytaj całość

Zrób sobie prezent

Nic tak nie motywuje do pracy jak zysk. Jednak cyferki na koncie nie są tak odczuwalne jak coś materialnego.

Jeśli nie mam ochoty na pracę nad zleceniem pomaga mi kupienie sobie jakiegoś fajnego, drobnego prezentu. Warunek jest jeden: koniecznie po skończeniu pracy.

Świadomość tego, że po pracy dostanę płytę, książkę, karnet na ściankę itd. działa znacznie lepiej niż otrzymany przelew.

Może warto spróbować?

Czytaj całość

Musisz ją kochać

boring girl work computer

Po przeczytaniu paru wpisów na blogach podjąłeś decyzję o rzuceniu swojej nudnej roboty w fabryce od 9 do 17. Zanim zaczniesz wieść sielskie życie freelancera zastanów się, czy pokochasz swoją pracę. Bez tego nie dasz rady.

Czytaj całość

Przypomnij, że żyjesz

Kolejna porada do kolekcji: przypominaj o sobie. Nie tracisz nic poza kilkoma minutami jeśli od czasu do czasu odezwiesz się do zleceniodawcy.

Oczywiście nikt nie lubi spamu, więc zarzucanie klienta reklamami mija się z celem, ale dlaczego nie zapytać o nowe zlecenia przy luźno związanej z pracą okazji? A może klient był wcześniej zainteresowany współpracą, ale akurat nie miał dla nas zleceń?

Krótkie PS. Mam akurat trochę czasu i mogę coś dla Pana zrobić przy byle jakiej okazji potrafi zdziałać cuda.

Nie oddawaj zleceń za szybko

Jeśli klient zobaczy, że zadanie przeznaczone na tydzień zrobiłeś w godzinę może mieć (nie zawsze uzasadnione) wątpliwości co do jakości jego wykonania. Skoro zlecenie zajęło ci godzinę, to czy na pewno jest warte swojej ceny?

Ponadto następnym razem może oczekiwać podobnego terminu bez zrozumienia, że taki krótki czas wykonania to wyjątek, a nie reguła.

Jak wytłumaczysz, że tym razem szybciej się nie da? Oczywiście przy dłuższej współpracy to ryzyko odpada.

Pomysł zainspirowany podcastem Pawła Tkaczyka (nie pamiętam którą częścią).

Odpuść sobie

Z cyklu porady dla freelancera: jeśli masz nieodparte wrażenie, że w najbliższym czasie zabraknie ci pracy, nie bierz się za średnio opłacalne zlecenia.

Może się okazać, że przepadnie ci przez to znacznie ciekawsze/ bardziej dochodowe zamówienie. A jeśli nie, to parę dni wolnego nigdy nie zaszkodzi:).

Nie sprzedawaj się (za tanio)

Podczas dzisiejszej pracy stwierdziłem, że na niektórych tekstach nie warto zarabiać. Należy zawsze mieć na uwadze, że miejsce jakie zapełniamy na stronie czasopisma ma zawsze tę samą wartość – twierdzi ilustratorka Karen Oxman w Computer Arts 02/2005.

Normalnie napisanie artykułu o długości takiego felietonu (mogę to już nazwać felietonem?) zajmuje mi mniej więcej godzinę. Na notkę poświęciłem ich sześć.

Tymczasem dla kupującego tekst ma dokładanie taką samą wartość jak ten napisany w pół godziny.

Myślę, że czasem zostawienie lepszych prac dla siebie, a sprzedanie tych jedynie dobrych może zaprocentować. Przykład? Nowa propozycja współpracy. Poza tym szkoda byłoby oddać tekst za stawkę godzinową na poziomie roznoszenia ulotek…

Może warto dodać do rad D4rky’ego?

Czytaj całość

Twój tyłek w domenie publicznej

girl mirror

Pierwsze co robisz po kupieniu nowego aparatu albo kamerki to wykonanie zdjęcia swoich genitaliów i wrzucenie ich na Waszą-klasę, prawda? Nie? Nie nadajesz się do dzisiejszego Internetu.

Czytaj całość

Magazyn T3 bez ściemy

t3 screenshot

Na rynku pojawił się nowy drukowany tytuł prasowy: Magazyn T3. Recenzja będzie wyjątkowo subiektywna, bo znam redaktorów magazynu. Marketingowej ściemie mówię więc nie.

Czytaj całość

Marketingowcy dostają plusa

W ciągu ostatnich dni zauważyłem kilkukrotnie, że komentarze pod tekstami zostawiają osoby podpisujące się np. Grzesiek MamBiznes.pl albo Łukasz z Adkontekst. Muszę przyznać, że takie coś podoba mi się znacznie bardziej niż szeptanie po blogach i liczenie na to, że nikt nie zauważy reklamowego charakteru komentarza.

Ktoś w końcu zauważył, że Internet nie jest anonimowy, a promowanie firmy jest łatwiejsze jeśli podaje się jej nazwę.

Nie ma przynajmniej ryzyka, że blogger ją przekręci:).

skomentuj