Niech projektują marketingowcy!

girl

Typowy inżynier to leń. Jeśli coś działa to pod żadnym pozorem nie rusza. Jeśli nie działa – poprawia taśmą izolacyjną. Dlatego dzisiaj nowe produkty projektują marketingowcy.

Czytaj całość

Zmiana czasu zjada dzieci!

Tak tę notkę zatytułowałby Fakt;).

Zmiana czasu na letni przynosi podobno oszczędności na prądzie. W Polsce przepis o zmianie czasu wprowadzano kilkukrotnie, ostatnio w latach ’70. Może wtedy, kiedy cały naród pracował od 6 do 14 miało to swoje zalety, ale teraz godziny pracy trochę się przesunęły.

Coraz więcej osób zaczyna pracę o 8-9 i kończy o 16-17. Czyli będąc poza pracą żyje w ciemności. O, np. teraz jest 17, a za oknem już prawie ciemno.

Może lepiej byłoby przestawiać zegary na czas letni zimą? Wtedy widno byłoby jeszcze przez godzinę.

Tak poza tym, to po tej zmianie czasu ciągle chce mi się spać.

Czytaj całość

Nie zabijaj (klientów)

Podczas dyskusji o tym, że sprzęt elektroniczny i AGD jest coraz bardziej tandetny i psuje coraz szybciej znajomy stwierdził, że nie dotyczy to branży motoryzacyjnej, bo w przypadku wadliwych produktów automatycznie straciliby klientów. Takie hamulce psujące się po dwóch latach od sprzedaży samochodu z pewnością by zaskoczyły.

Ja jednak twierdzę, że chodzi o co innego. Nowe auta nawet po lekkiej stłuczce zamieniają się w wersję kompaktową. Ma to związek z pochłanianiem energii i innymi trudnymi rzeczami, a efekt makroskopowy jest taki, że kierowcy (w domyśle klientowi) nie dzieje się absolutnie nic, nawet gdy samochód nie nadaje się do niczego.

To spisek, którego kolejnym krokiem będzie zniesienie ograniczeń prędkości i progów zwalniających, żeby wypadków było jeszcze więcej;).

Czytaj całość

Jak pisać artykuł do gazety?

prostitute

Artykuły dzielimy zasadniczo na dwie grupy: sponsorowane i faktowo – onetowe. Te pierwsze są opłacane przez sponsorów, a drugie zarabiają na reklamach płatnych za odsłonę.

Czytaj całość

Ściągnę to sobie

Metro prowadziło dzisiaj debatę piraci – antypiraci na ich Blipie. Mam wrażenie, że twórcy chyba boją się o to, że nie są dość dobrzy.

Sam Kazik, który rozpoczął dyskusję, przyznał, że na każdej płycie zarabiają złotówkę. Koncert to kilkanaście do kilkudziesięciu tysięcy. Pojawiają się nawet głosy, że artyści zarabiają znacznie więcej na ściganiu piratów niż sprzedanych płytach.

IMHO przy takim układzie po prostu bardziej opłaca im się umieścić płytkę za darmo w sieci, potraktować ją jako reklamę i zarabiać na koncertach. A jeśli płyta jest naprawdę dobra, to fani i tak zapłacą.

Jutro premiera nowego Heya. Ściągnę na 100%.

Oczywiście zapłacę za koncerty. I krążek w wydaniu z DVD.

Wszystko dlatego, że kiedyś dostałem parę ich płyt w mp3…

Czytaj całość

Internet jest za tani

Zauważyłem, że przeglądając Internet z komórki dużo dokładniej wczytuję się w treść, a komentuję jedynie w kryzysowaych sytuacjach. BTW brak normalnej klawiatury też daje o sobie znać i już postanowiłem, że na gwiazdkę kupię sobie coś z pełnym qwerty.

W normalnych warunkach zwykle wchodzę na stronę, przeglądam śródtytuły i pierwsze zdania akapitu (nie dotyczy to blogów z krótkimi wpisami). Na komórce skrupulatnie czytam cały tekst.

Myślę, że chodzi o to, że mam świadomość, że płacę za każdy kilobajt. Kiedyś ważny był czas, teraz informacje, ale zawsze coś ograniczało. Może gdyby wrócić do tych czasów kiedy korzystanie z sieci dało się odczuć po kieszeniach teksty byłyby czytane, a nie tylko skanowane, a komentarze wyższej jakości?

A może po prostu korzystam z sieci w telefonie tylko wtedy, kiedy naprawdę się nudzę?;)

skomentuj

Zobacz więcej. Reklam.

eyeborg project

Już za parę lat wszyscy zamienimy się w cyborgi i zobaczymy nowy, lepszy świat. Będzie fajnie? Nie sądzę.

Czytaj całość

Chromium już dochodzi

Prawie cztery miesiące temu pierwszy raz skorzystałem z przeglądarki Chromium. Jej rozwój jest błyskawiczny.

Ostatnio przeszkadzał mi brak Flasha i Adblocka oraz obsługi języka polskiego. To wszystko już jest (Privoxy zamiast Adblocka). Dodano jeszcze więcej animacji, program od kilku dni nie zaliczył żadnego crasha, a karty z nieskończonymi pętlami i innymi niespodziankami nie wpływają na działanie reszty. Tak, lubimy wątkiprocesy (o ile nie jesteśmy programistami).

Zużycie zasobów w porównaniu z Firefoksem, jest minimalne i dlatego Chromium zostanie u mnie na stałe do codziennego surfowania.

Co mnie denerwuje, to brak możliwości zaakceptowania przeterminowanego certyfikatu Joggera. Taka idiotoodporność na siłę.

Czytaj całość

Haszowanie to nie szyfrowanie

W związku z ostatnimi zmianami haseł w AlledrogoWaszej-Klasie pojawia się mnóstwo komunikatów dotyczących przechowywania haseł.

Chciałbym zwrócić uwagę, głównie bloggerom i dziennikarzom Gazety (którzy i tak tego nie przeczytają), że szyfrowanie i hashowanie to nie to samo.

Szyfrowanie: bierzemy tekst, szyfrujemy i zapisujemy. Wynik możemy odszyfrować i uzyskać to co było na wejściu.

Hashowanie (obliczanie skrótu): bierzemy tekst i otrzymujemy hash (skrót). Z hasha prawdopodobnie nie możemy uzyskać hasła – dlatego nazywa się to funkcją jednokierunkową.

Logowanie działa tak, że użytkownik podaje hasło, oblicza się jego hash i porównuje z hashem zapisanym w bazie. Chodzi o to, że hasła nie są nigdzie przechowywane w możliwy do odczytania sposób.

Rozumiem, że dla czytelników rozróżnienie takich pojęć jak hacker/cracker może sprawiać problem, ale nie można po prostu zastąpić ich czymś neutralnym (np. cyberprzestępca)?

Czytaj całość

Ktoś tu ściemnia

W ostatnim Wprost pojawił się długi, zajmujący 7 stron tekst o network marketingu (ang. sprzedaży herbatek i magicznych kołder znajomym). Za 66 groszy można go przeczytać tutaj.

Autorzy twierdzą, że Herbalajfy i inne Zeptery wyszły już z fazy sekciarsko – naciągarskiej, a obecnie to wygodne i bezpieczne zakupy. Jakoś nie chce mi się w to wierzyć.

Tak się składa, że kiedy w tamtym rok temu szukałem pracy trafiłem do trzech takich firm (właśnie Heralife, Efect i coś związanego z telefonami), znam też dwie osoby, które zarabiają na MLM (ang. wciągnij znajomych to zarobisz). Nawet na zebraniach dla nowych pracowników było wyraźnie powiedziane, że chodzi o kontakty, a nie żadną wygodę klientów.

Bo przecież przez rok wszystkie te firmy nagle nie stały się uczciwe, prawda? Czy może jest inaczej?

Czytaj całość

Niech cię zobaczą

blind people sign

Po prostowaniu bananów i głaskaniu po główce Opery, Unia bierze się za ujednolicenie stron internetowych.

Czytaj całość

Ile linków dziennie wysyłasz?

W ramach projektu na uczelni chcę zrobić serwis będący połączeniem Digga, last.fmTwittera. Idea jest prosta: dzielisz się linkami ze znajomymi, a system proponuje ci ciekawe strony.

Jednym z zadań jest oszacowanie obciążenia bazy. W związku z tym mam do was pytanie. Ile razy dziennie dzielicie się linkami ze znajomymi wysyłając je przez komunikator, blipa, wykop, SMS albo gołębia pocztowego?

Byłbym wdzięczny w miarę konkretne odpowiedzi.

A może ktoś chciałby się pobawić i rozwijać ze mną projekt?:)

Czytaj całość

Tani ten tytuł

Potrzebuję rozprawy licencjackiej na temat biometrii. Przeczytałem Pana artykuł i chciałbym kupić taki sam, ale na 50-60 stron. Mogę wydać 300 – 400 zł – napisał do mnie Marian z Wyższej Szkoły Wszystkiego Najlepszego [dane zmienione].

Wspomniany tekst ma 10 stron, więc propozycja nie jest zbyt opłacalna dla piszącego;).

Przejrzałem trochę sieć i wyszło mi, że licencjat kosztuje od 200 do 1000 zł. Pisałem już, że prace maturalne są warte 80 zł. Magisterka to koszt ok. 2k PLN. Razem zmieścimy się w 3 tysiącach.

Tymczasem studia trwają minimum 5 lat. Odkładając 50 zł miesięcznie uzbiera się akurat na obie prace.

Już nie dziwi mnie to, że osoby, które studiują tylko dla papieru (a może jeszcze ktoś?) wybierają gotową pracę. W tym czasie zarobi się więcej niż jest ona warta roznosząc ulotki.

Czytaj całość

Plastik mi się rozwarstwia

No i stało się. Po blisko dwóch latach ciężkiej pracy mój ulubiony kawałek plastiku odmówił posłuszeństwa.

Nosiłem go w kieszeni razem z kluczami, wpadł do jeziora, a jakaś Ukrainka uciekła z nim na koniec sklepu.

Mowa oczywiście o karcie debetowej – takim lepszym portfelu, który mam zawsze przy sobie (razem z telefonem).

Dzisiaj moja karta postanowiła się rozwarstwić. Przez to nie bardzo wchodzi do bankomatu, a panie w sklepach trzeba było dość mocno przekonywać żeby przejechały po czytniku. Przecież przód i tak nie jest do niczego potrzebny, prawda?:)

No nic, w przyszłym miesiącu powinienem dostać duplikat. Mam nadzieję, że będzie z czegoś trwalszego. Z tytanu dajmy na to:).

Czytaj całość

Zemsta programisty

code

Programy są drogie. Moim zdaniem wpływ na to może mieć… chęć zemsty.

Czytaj całość

Uwierz w siebie

Tak jak kiedyś pisałem, freelancing bardzo (wg niektórych za bardzo) podnosi poczucie własnej wartości.

Umiesz malować? Znasz na pamięć plik z konfiguracją Apache’a? Robisz fajne szaliki na drutach? A może megasmaczne naleśniki? Oddałeś półroczny projekt? To super! Jesteś w tym świetny, niech świat Cię doceni.

Mówię wam, ludzie was nie doceniają. Dzisiaj kolejny raz przekonałem się, że jeśli wierzysz w siebie, to inni też uwierzą:).

No, to teraz wszyscy klikamy tu, tutu, żeby było, że niby ktoś to czytamoje artykuły;).

PS. Tak, w tym wpisie jest mnóstwo prywaty, a ja mam dobry humor.

Czytaj całość